o problemach z FV na przełomie roku..

by wingethorn

..siedziałam nad tymi fakturami przez ładnych parę godzin dzisiaj. Było ich tylko parę a poprawianiu i myśleniu o tym, co zrobiłam źle nie było końca.

..Czasem człowiek się cofa, a nie idzie naprzód. Szczęście ma, jeśli to zauważy wczas, potem robi się coraz gorzej i trudno zawrócić. Nie mówiąc, jak ciężko (dużo bardziej niż wcześniej chyba) idzie się do przodu i osiąga punkt wyjścia.

..No ale w końcu wymyśliłam, albo raczej uświadomiłam sobie, jak powinno to wszystko wyglądać, żeby deklaracja i wszystko inne było w porządku. Rozbolała mnie od tego wszystkiego głowa.

..Uczyć się uczyć się i uczyć się. Oto co powinnam robić, a nie bronić wieży czy łapać szuje. Znaczy, towarzyszyć w łapaniu. Jedyna szansa w megamobilizacji tuż przed egzaminami.

..Co z tego, że powinnam już teraz to wszystko wiedzieć, i co z tego, że by to wszystko ułatwiło, i nie musiałabym się ciągle o oczywiste i proste rzeczy pytać ??

..Ale będzie ok. 🙂 Mimo tragicznego spadku formy jestem tego pewna.
..dzisiaj.

Advertisements