palcie, samobójcy. Będzie was mniej.

by wingethorn

Już bym tu kilka razy coś napisała ale nie ma czasu. Nie ma. Nie ma. Nie ma. Nie ma. To jest ostatnio moja zmora. Zawsze chciałam żyć życiem nie spiesząc się. Ale chyba podświadomie wiedziałam, że jest to niemożliwe.

Ale jest totalnie na odwrót. Dziś doszliśmy do wniosku, że robienie wszystkiego na ostatnią chwilą i wtedy, kiedy nie mam prawie na to czasu najlepiej mi wychodzi – wtedy właśnie osiągam najlepsze wyniki.

Generalnie, osiągam to, co chciałam. Jestem najbardziej efektywna. Dziwne.

Jednak to, co chciałam tu napisać, jest na zupełnie inny temat, mianowicie:

Kocham dom, który razem tworzymy.

Reklamy