wierzę w Proroctwa ?

by wingethorn

Gdybym chciała opowiedzieć, w co wierzę, miałabym problem. Należę do osób, które wiedzą, że coś jest, albo czegoś nie ma. Prorocze sny należą do tej pierwszej kategorii. Wiem, bo sama kiedyś… otarłam się o proroctwo.

Chociaż to za dużo powiedziane, ale lubię wielkie słowa. Nie zagłębiam się w sny, ale kiedy stają się wyraziste i powtarzalne – zaczynam się nad nimi zastanawiać.

Nie są oczywiście proroctwami w stylu wielkich przepowiedni o losach świata, czy nadchodzących kataklizmach. Są moimi prywatnymi proroctwami oznaczającymi, że powinnam zwolnić, zastanowić się nad sobą i rozgryźć wszystkie moje problemy, zanim ruszę dalej.

Tak było w przypadku snu o byciu w łazience – po cichu, po kryjomu, wstydząc się i wykonując wszystkie czynności niemal z poczuciem winy.

Tak było również w przypadku snu o tym, że muszę gdzieś dojść, coś osiągnąć, ale idąc poruszam się niezwykle wolno, z trudem, jakby brodząc po pas w błocie.

Tak było i będzie, bo owe sny, proroctwa są mi potrzebne, żeby nie zapomnieć o podświadomości i swoich potrzebach.

Advertisements